Półmaraton ukończony

665757920152303Nie ochłonąłem po piątce z biegiem natury a przygotowywać się musiałem do pierwszego półmaratonu, chociaż w zeszłym roku udało mi się zrobić trening na 25km, ale to jednak nie to samo.  Wyjazd do Poznania dzień wcześniej z uwagi na odbiór pakietu. Załapałem się na polskiego busa, niestety powrót już pkp chociaż lepiej wyszło, bo bylem 2 godz wcześniej niż polskibus w trójmieście.

Pakiet odebrany na Poznańskiej Arenie, małe zwiedzanie miasta i odpoczynek w Hotelu.  Rano pobudka już o 5 jakoś spać nie mogłem, śniadanie i na 45 minut przed  ruszyłem w stronę startu (3,2km) dość spory kawałek. Na miejscu ludzi masa, ponoć 6600 no było sporo. Tam małe rozciąganie, rozgrzewka i gotowy. Muza w uszach dudni, adrenalina podskoczyła i ruszyli. Na początku ciasno, potem się rozluźniło z uwagi na szerokie drogi, aby trzymać jednak dobre tempo leciałem jak większość bokiem po trawie bo tłum tylko spowalniał a ja szukałem zająca z balonem 1:50  Mijamy 5km jak dobrze że to już , temperatura tego dnia była blisko 10stopni, słońce w pełni nas opalało więc tylko czekałem na punkty co 5km by woda się oblać, napić ze dwa kubki wody i energetyka, wziąć kostkę czekolady i cukry i dalej śmigać. Teraz już wiem, że gąbkę z pakietu startowego warto wziąć ze sobą. Na trasie pozytywnie mieszkańcy nas dopingowali super to wyglądało, co 3-4 km różne kapele grały to wyglądało konkretnie ! Coraz bliżej mety zmęczenie daje się we znaki ale chce się biec jeszcze, na ostatni kilometrze dałem z siebie maks dzięki czemu taki a nie inny czas mam.  Na mecie z trybun ludzie biją brawo … coś niesamowitego ukończyć taki bieg w takim miejscu !  Za metą dla każdego czekała woda, energetyki, banany, a dalej piwko Lech i makarony, kiełbaski itp. Wykończony wyruszyłem w moja kolejną trasę tym razem chyba 4-5 km w stronę hotelu.

Po drodze już chyba dawno po czasie zauważyłem ostatniego biegacza który spokojnym tempem sobie szedł a tuż za nim karetka, dwa auta obsługi i policja. Śmiesznie to wyglądało – Miasto było jego

W hotelu kąpiel, odświeżenie i kierunek pkp i powrót do domu. Impreza udana mega, takich chwil się szybko nie zapomina. Wszystkim tego życzę, niestety nabawiłem się kontuzji kolana naderwany mięsień i mega opuchlizna cóż trudno. Ofiary muszą być

Łączny czas 21.095km   1:51:00 miejsce OPEN 2955 na 6650 którzy ukończyli.

 

zrzut_ekranu-3 zrzut_ekranu-2 2014-04-07 13.46.49

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Półmaraton ukończony

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s