Bieganie po tartanie

Mówiąc bieżnia myślimy od razu fajny przyjemny bieg po nawierzchni tartanowej i to może być troszkę mylne. O ile do zrobienie dobrego „treningu” taka bieżnia nadaje się jak najbardziej o tyle  już bieganie na niem dystansów 5km-10km mija się kompletnie z celem a wręcz może nam poważnie zaszkodzić.

Za i przeciw bieganiu po tartanie

Tartanowa bieżnia to nic innego jak kilkumilimetrowa warstwa syntetyku, kryjąca pod sobą goły beton. Trudno tu mówić o jakiejkolwiek amortyzacji. Mimo sprężystości tartanu, jest to nawierzchnia mocno obciążająca mięśnie i stawy. Co więcej, bieganie na stadionie to ciągłe kręcenie kółek w jedną stronę. Na dłuższą metę będzie to zabójcze, szczególnie dla słabszych biegaczy, cięższych, mających wady postawy, po kontuzjach. Ciągłe pochylenie w jedną stronę przekrzywia stopniowo ciało, jedną stronę wzmacnia bardziej niż drugą, ba – wręcz wykrzywia nogi. Jeśli jest taka możliwość, warto wykonywać treningi na stadionie raz w jedną, raz w drugą stronę. Zdecydowanie zamiast kręcić się w kółko lepsze i zdrowsze będzie dla nas wybieganie w terenie,lesie.

Bieżnia idealnie nadaje się na bieganie choćby interwałów, lub szybkich krótkich odcinków. Po pierwsze, panuje na nim spokój, nie ma psów, przechodniów ani samochodów. To oznacza, że trudniejszy, wymagający skupienia trening, np. odcinki na krótkich przerwach, łatwiej wykonać właśnie tam. Nie ma ryzyka, że ktoś zakłóci przerwę, uniemożliwi rozpoczęcie biegu w odpowiednim momencie, rujnując tym samym efekt treningowy. Drugi powód to gładkość nawierzchni. Tartanowa bieżnia jest idealnie równa. Można na niej biec bez obaw nawet z maksymalną prędkością. Nie ma ryzyka, że wystająca chodnikowa płytka, gałąź czy kamień utną nagle i boleśnie postępujący wzrost formy.

Jak warto trenować na bieżni?

Można trenować zarówno szybkość jak i wydolność. Absolutnie to nie jest miejsca dla tych którzy chcą nabić tutaj kilka-kilkanaście kilometrów zwykłego klepania.

Szybkość – Najprostszym i najczęściej wykonywanym treningiem szybkości są przebieżki. Jak je zrobić na stadionie? Można np. biegać odcinki 100 m bardzo szybko, robiąc długą, 300-metrową przerwę w truchcie pomiędzy nimi. W ten sposób na każde okrążenie przypada jedna przebieżka. Im krótsza jest przerwa, a im dłuższy odcinek, tym mniejszy efekt szybkościowy, mięśniowy, a tym większy wytrzymałościowy. Czysta szybkość, wykonywana przez sprinterów, to bardzo krótkie odcinki, rzędu 20-40 metrów, wykonywane z maksymalną prędkością i przerwą trwającą kilka minut.

Wydolność – Na stadionie można więc robić bardzo szybkie przebieżki na długiej przerwie – efekt będzie głównie szybkościowy, mięśniowy, techniczny. Można wykonywać dość szybkie i dość krótkie odcinki na średniej przerwie, np. 10-20 x 200 m z przerwą 200 m truchtu. Tutaj efekt będzie bardziej wytrzymałościowy, chociaż obciążenie mięśniowe pozostanie spore. Zależnie od szybkości i typu zawodnika, efekt będzie bardziej tlenowy lub beztlenowy. Można też przejść do treningu o charakterze przeważająco wytrzymałościowym, wolniejszego i na krótszej przerwie, np. interwał 30 x 200 m, z przerwą 100 m truchtu. Tego typu trening będzie szybszy niż mocny bieg ciągły, ale jego efekt u większości zawodników podobny. W przypadku tego typu bodźców używam często terminu „wydolność”.

 

 

źródło: własne, magazynbieganie.pl

Reklamy

One thought on “Bieganie po tartanie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s