Druga korona zdobyta

12596667_970434766381211_61347318_oUdało się. Po zdobyciu pierwszej korony rok temu, powiedziałem chętnie zdobędę drugą. Plan jednak był taki, by pobiec w innych miastach niż poprzednie i tak jak w pierwszej koronie pobiegłem Poznań, Piła, Szamotuły, Grodzisk Wlkp,  Kościan tak tym razem wybrałem Warszawa, Grodzisk Wlkp, Wałbrzych, Gniezno, Kościan.

Czytaj dalej

Reklamy

Koszta zdobycia korony półmaratonów

korona polmaratonow 2015Zdobywając pierwszą koronę półmaratonów w listopadzie 2014 roku wiedziałem, że jeszcze raz powalczę o nią, bo jest to fajny cykl wybranych półmaratonów,  okazja do zwiedzenia wielu ciekawych miast i wzięcie udziału w dobrych organizacyjnie biegach. O ile pierwszą koronę zdobyłem całą w województwie wielkopolskim, o tyle drugą postanowiłem w miarę możliwości pobiec troszkę inaczej, choćby biegnąć w innych miastach.

Czytaj dalej

Trzecie urodziny biegania

2015-09-21 12.31.01Zaczeło się zupełnie inaczej. Człowiek musi coś wnioski_bigrobić, zamiast siedzieć na kanapie po pracy z pilotem w ręku. Więc po kilkunastu latach … wróciłem do Karate. Pierwszy trening 1.10.2012r był dość odczuwalny dla mnie gdyż poza ganianiem za piłką i siłownią zbytnio nie byłem wysportowany choć kondycja jakaś była. Karate to było to czego szukałem teraz to wiem, to nie tylko samo machanie nogami czy rękami, ono uczy pokory, szacunku ale i wbrew pozorom fajnie uspokaja wewnętrznie. Poza samą sztuką karate treningi niesamowicie gimnastykują nasze ciało. Naprawdę polecam bez względu na wiek i zapraszam do naszego klubu Bushido. Czytaj dalej

O krok od korony w Gnieźnie

2015-09-13 13.06.42Czas leci niesamowicie szybko tak, że nie obróciłem się a do Korony Półmaratonów został mi ostatni odcinek w listopadowym Kościanie. W tym terminie rok temu biegłem w Półmaraton Piła i za każdym razem gdy jechałem do Wielkopolski mijałem Gniezno, powiedziałem tutaj też pobiegnę a jako, że wliczane one jest do Korony to w tym roku wybrałem właśnie Pierwszą Stolicę Polski.

Czytaj dalej

Odległy Dolny Śląsk

2015-08-17 21.27.38Podróż 650km na Dolny Śląsk planowana była wcześniej i na kilka dni przed samym biegiem. Cztery dni przed biegiem ruszyliśmy w podróż znad morza. Podróż nie była taka straszna jak wyglądało to na mapie, ale swoje 7-8h musieliśmy spędzić na trasie w aucie. Na miejscu powitanie z rodzinami, obiado-kolacja i by wykorzystać jeszcze końcówkę dnia zajechaliśmy zobaczyć tamę świdnicką i część panoramy oraz stary rynek świdnicki. Wysokości, góry  wszystko robiło ogromne wrażenie. Piątek już zaplanowanym dniem był, i tak odwiedziliśmy starą kopalnię w Wałbrzychu oraz obowiązkowo Zamek Książ.

Czytaj dalej

Znowu ten upalny Grodzisk

blog_zawodyKolejny raz do korony potrzebuję biegów w Wielkopolsce. Zrezygnowałem z Piły i Szamotuł, więc wybrałem Grodzisk Wielkopolski i na jesień Gniezno. Do Grodziska mimo niecałych 400km jedzie się bardzo długo, wiec ruszyliśmy z  żoną tuż przed g.9 rano. Trasa bez korków, większych problemów i co ciekawe zupełnie inna. Tym razem A1 do Bydgoszczy tam wjazd na S5 i potem A2 aż do Poznania by zjechać na miejscowość Buk i dalej to już było 30min. DSC_0960Dotarliśmy na miejsce ok. g.14 Na miejscu a jak, słońce waliło ze wszystkich stron, zero wiatru, zero powietrza ogień   jak tu jutro biec?  „Nawodnieni” ruszyliśmy na miasto, pierwszy przystanek to stadion Groclinu, tam gdzie 12 lat temu wyeliminowali m.in. Herthe Berlin, Manchester City czy remis z RC Lens i porażka 0-1 z Bordeaux  Stadion ładny kameralny z trybuną podobną do tych angielskich z 1920 r

Czytaj dalej